piątek, 13 maja 2011
Pierdutnijmy światem
Tak więc weekend, dla mnie bardzo długi ze względu na matury, powoli się kończy. Oczywiście ze względu na brak czasu nie przeczytałam lektury na fakultet. Ale jako superhero (mam ostatnio tzw fazę na Ligę Sprawiedliwych. Tak, zamieniam się w nerda - deal with it) przeczytam to. Dam se radę jak to mawiają. Albo polegnę z 2 z polskiego.
Tak czy inaczej powoli staram się ogarnąć moje szkolne życie, które wkrótce znowu się zacznie. Mam trzecioklasistów snujących się po korytarzu jak duchy. Z zapierniczem totalnym, bo nagle będzie "Hej! A nie powinniśmy im z czegoś ocen wystawić?!".
Oglądałam dziś po raz dziesiąty tegoroczne BAFTY. Nagroda za wkład blabla dla Potter Harry blabla wystąp i reszta paplaniny galowej, którą bardzo lubię swoją drogą. Że fenomen wielki, że coś niesamowitego. Nieważne jak bardzo nie lubię głównego bohatera - fenomen to był. I to, że tak powiem, zajebisty, jeśli mówimy o zasięgu.
To mnie natchnęło bardzo. Te wypowiedzi aktorów i twórców...
To chyba na serio było, czy też jest, coś takiego, co zdarza się raz na wiele lat. Coś co ogarnęło świat, calutki i coś co w jakimś stopniu wpłynęło na ludzi, na młodzież. Zaczęliśmy CZYTAĆ. Ale szpan nie?
Ale nie taka jest moja refleksja. Moja refleksja, jest taka: patrzę na Rowling i myślę sobie, w sumie to myślę, że każdy z Was o tym myślał, ale myślę sobie, że każdy... Hm. Myślę, że każdemu kto pisze, marzy się, napisać coś, które to COŚ stanie się CZYMŚ. Czymś wielkim i przełomowym, co zyska fanów, co wejdzie do kanonu, o czym będą mówić jako o klasyce fantasy (w moim przypadku). Coś co będą czytać młodzi i starzy, dojrzali i niedojrzali, co będzie poruszać serducha, wciągać, zyskiwać sobie fanów, całe pokolenia, wierne aż do śmierci.
Nie chcielibyście być jak Tolkien? Nawet jak Rowling? Żeby każdy wiedział że Iks Iksowicz jest bohaterem tej i tej książki. Oczywiste, że jest, nie wiedziałeś?
Coś co pierdutnie całym światem.
Ale żeby to osiągnąć trzeba spełnić tyle warunków. Wiedzieć, kiedy odpuścić romans głównej bohaterki z najprzystojniejszym facetem w książce, bo to banalne. Wiedzieć, kiedy spuścić z patosu, bo to nie jest epopeja narodowa (ewentualnie epopeja fantasy, ale spokojnie). Wiedzieć kiedy, jak i kogo uśmiercić. Wiedzieć, kiedy jest za dużo smoków/ufoludków/przystojnych dżentelmenów/przestępców/detektywów/etc. za dużo.
Trzeba spełnić CHOLERNIE dużo wymogów.
A może nie trzeba, bo to co napiszemy nieważne czy je spełni czy nie, okaże się TYM CZYMŚ?
Napiszmy i sprawdźmy...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Tak :D już się biorę :) tylko znajdę jakiś ołówek :P Ja o czymś takim nie marzę, bo to nierealne wręcz :P
OdpowiedzUsuń