Tak więc weekend, dla mnie bardzo długi ze względu na matury, powoli się kończy. Oczywiście ze względu na brak czasu nie przeczytałam lektury na fakultet. Ale jako superhero (mam ostatnio tzw fazę na Ligę Sprawiedliwych. Tak, zamieniam się w nerda - deal with it) przeczytam to. Dam se radę jak to mawiają. Albo polegnę z 2 z polskiego.